7 najsłynniejszych nawiedzonych zamków

Pomysły na podróże Przydatne wskazówki dla podróżujących

Cóż może być ciekawszego niż spacer po zamku, podziwianie wspaniałej architektury starożytności, wyobrażenie sobie, że jest się członkiem średniowiecznej szlachty i marzenie o znalezieniu się w powieści o dzielnym rycerzu i pięknej damie? Tylko spacer po zamku pełnym duchów może być lepszy! Chodźmy na polowanie na duchy, dobrze?


Czy Ciebie również fascynują okazałe budynki i stara architektura? Nie przegapcie więc naszych topowych propozycji najciekawszych opuszczonych zamków. Miłośnicy makabry i atmosfery będą zachwyceni odkrywając jedne z najbardziej mistycznych tras na świecie. A tym, którzy uwielbiają opowieści o duchach proponujemy podziwiać zdjęcia słynnych zamków, w których (jak głoszą legendy) w ich murach mieszkają duchy zmarłych ludzi.

1. Zamek Chillingham, Anglia.



Ale jakże trafna jest nazwa tego zamku! Słowo "chilling" oznacza coś przerażającego, wywołującego dreszcze na plecach. Cóż, zamek spełnia swoją nazwę w strasznych legendach o jego duchach (a jest ich więcej niż kilka!). W nocy zamek (jak mówią starzy ludzie) nawiedzają więźniowie, którzy zginęli w lochach i salach tortur, a także szlachta, która zginęła śmiercią gwałtowną, nie wykonując ważnych zadań. Do najsłynniejszych duchów zamku należą płaczący chłopiec, Biała Dama i smutna Maria Berkeley, kochanka słynnego króla Henryka VIII Tudora, która wykrwawiła wszystkie jego faworytki i żony.

2. Schloss Eltz (Niemcy)



Najsłynniejszy nawiedzony zamek w Niemczech pochodzi z XII wieku i może poszczycić się nie tylko bogatą historią czy malowniczymi panoramami, ale także niezliczonymi legendami o duchach, które go otaczają. Najsłynniejsza z nich głosi, że w komnatach księżniczki mieszka duch. Agnes Eltz, która żyła w XV wieku, stanowczo odmówiła jednemu skwaszonemu zalotnikowi, który poprosił o jej rękę. Człowiek ten okazał się wredny i po prostu zaatakował zamek. Agnes dzielnie broniła rodzinnego domu i zginęła tragicznie. Do dziś w jej komnatach można podziwiać zbroję tej niezwykłej kobiety. Legenda głosi, że Agnes nigdy nie opuściła swojego zamku, a po śmierci broni go przed złoczyńcami.

3. Castle Lip (Irlandia)



Wspaniały przykład ciemnej, pompatycznej architektury wieków ciemnych, został wzniesiony między 13 a 14 wiekiem naszej ery. Ten irlandzki zamek widział więcej nikczemnych i przerażających zgonów niż te, które miały miejsce podczas krwawego wesela w Grze o Tron.

Legenda głosi, że najohydniejsze morderstwo miało miejsce w murach zamku w najciemniejszych dniach waśni klanu O'Karoll. Podczas mszy odprawianej przez księdza, jego brat ugodził ojca mieczem w plecy. Zabicie brata, zabicie księdza, zabicie w plecy, zabicie w kaplicy, która jest miejscem świętym, zabicie podczas nabożeństwa... Och, zbyt podłe nawet jak na te krwawe czasy! Podobno do dziś duch zamordowanego księdza błąka się po korytarzach zamku, zaglądając do kaplicy (od czasu morderstwa nazwanej "krwawą"). Może szuka swojego brata zdrajcy?

4. Zamek Predjamski (Słowenia)



Jeśli znajdziesz się w Słowenii, nie przegap jednego z najbardziej znanych zamków w tym kraju. To architektoniczne cudo wyrzeźbione przez mityczne górskie krasnoludki. Trudno sobie wyobrazić, jakim tytanicznym wysiłkiem trzeba było zbudować cały zamek wśród skał! Jednym ze znaczeń słowa "pit" w miejscowym języku jest "jaskinia". Miłośnicy opowieści o duchach często opowiadają historie, według których w zamku nie sposób nie krzyczeć w nocy! Najpopularniejszą z takich legend jest baron Erazm z Pitu, który dosłownie umarł w murach zamku. Został uderzony o ścianę, gdy kula armatnia wystrzelona przez wroga trafiła w komnaty Erazma. Od tego czasu duch barona błąka się po dworze w poszukiwaniu zdrajcy, który wskazał wrogowi położenie komnat Erazma.

5. Zamek Fraser (Szkocja)



Mówiąc o najciekawszych zamkach, szkoda przegapić architektoniczne piękno Szkocji. A zamków jest tu mnóstwo! A każdy z nich ma swoją własną mroczną historię o duchach. I tak przykładowo zamek starożytnego (i już wymarłego) rodu Fraser'ów uważany jest za miejsce duchów. Jego najsłynniejszym duchem jest piękna i młoda księżniczka. Niewinna dziewczyna została zamordowana we śnie, a następnie jej ciało wleczono po kamiennych schodach w krwawym śladzie. Ale bez względu na to, jak bardzo mordercy się starali, jak bardzo ścierali plamy krwi, nie mogli - jak Lady Makbet - zmyć krwi swojej ofiary. Musieli ukryć plamy, przykrywając kamienne stopnie drewnianymi płytami. Legenda głosi, że księżniczka będzie nawiedzać zamek jako miejsce swojego ostatniego spoczynku.

6. Twierdza Dobrej Nadziei
(RPA)



Afryka była rozdarta pomiędzy różne kraje europejskie, które okupowały ją przez długi czas i dlatego architektura jest dość zróżnicowana. Na przykład z tej twierdzy trudno się domyślić, że znajduje się ona na południu kontynentu afrykańskiego. Ponure czasy napływu kolonizatorów nie poszły na marne dla historii Afryki, a w szczególności dla tej twierdzy, dając początek przerażającym legendom o niespokojnych duszach. Do najsłynniejszych należą opowieści o nieszczęsnych więźniach zamkowych lochów, którzy zostali przykuci do ścian, a następnie żywcem utopieni.

Straszne historie związane z twierdzą nie kończą się na tym. Podobno w jego oknach zapala się i gaśnie światło, a czarny pies czasem wyskakuje w ciemność i znika bez śladu. Od czasu do czasu odzywa się również dzwon zamkowy. Legenda głosi, że w dzwon uderza niewidzialny duch dzwonnika, który zawiesił się na linach dzwonu. Dla kogo, dla kogo on dzwoni? Może on dzwoni dla siebie?

7. Zamek Himeji (Japonia)



Jeśli myślicie, że nawiedzone zamki są zarezerwowane dla Europejczyków, to jesteście w błędzie. Nie dziwi więc fakt, że legendy te przekazywane były przez najróżniejsze starożytne struktury. Nic więc dziwnego, że jeden z najstarszych zamków Japonii (położony w pobliżu miasta Himeji) uważany jest za miejsce, w którym mieszkają duchy.

Legenda o Okiku i zaginionym naczyniu

Najbardziej znana legenda opowiada o nieszczęsnym Okiku. Dziewczyna była pomywaczką w zamku bogatego właściciela. Okiku była młoda i piękna, więc Aoyama, samuraj służący panu zamku, pożądał jej ciała i duszy, ale bez względu na to, ile razy próbował uwieść piękność, ona wielokrotnie go odrzucała. Aoyama postanawia podstępem zmusić ją do intymności. Ukradł jedno z dziesięciu cennych naczyń swego pana. Przerażony Okiku policzył naczynia jeszcze raz i jeszcze raz: było ich dziewięć, a nie dziesięć. Samuraj obiecał Okiku, że ukryje zniknięcie, jeśli ona zgodzi się zostać jego kochanką. W tamtych czasach panowie karali swoich sług za utratę kosztowności śmiercią.

Ale bez względu na to, jak bardzo Okiku chciała żyć, bardziej niż życie ceniła sobie honor. Po raz kolejny odmówiła samurajowi. O, biada biednej i dumnej kobiecie, która nie chciała oddać swego honoru bogatemu i lubieżnemu mężczyźnie! Rozgniewany Aoyama rozkazał swoim sługom, by pojmali dziewczynę. Niezależnie od tego, czy była długa czy krótka, jej historia skończyła się dla biednej służącej źle: została brutalnie pobita i torturowana na śmierć, a jej rozszarpane ciało wrzucono do jednej ze studni na terenie zamku. Smutny duch od tamtej pory co noc błąka się po komnatach zamku, desperacko próbując odnaleźć zaginione naczynie. Okiku raz po raz liczy talerze, ale zawsze jest ich dziewięć, a nie dziesięć... Mówią, że aby duch biednej dziewczyny mógł odpocząć w spokoju, trzeba jej pomóc policzyć do dziesięciu, a wtedy Okiku będzie mógł opuścić studnię i przeklęty zamek.



Swoją drogą, czy ten wątek coś Wam przypomina? Miłośnicy kina już się domyślili, do czego zmierzam. Nawiązania do legendy o dziewczynie ze studni można dostrzec w kultowym japońskim horrorze The Call, który warto umieścić w naszym zestawieniu najlepszych filmów grozy.

Dobra, dobra, przyznaję się - jestem sceptykiem, nie bardzo wierzę w istnienie duchów. W historii ludzkości było tak wiele zgonów, że gdyby duchy były prawdziwe, wszyscy na każdym kroku potykaliby się o ektoplazmę. Wszystkie te wycieczki do zamków zamieszkałych przez duchy są więc niczym więcej jak tylko chwytem reklamowym mającym na celu przyciągnięcie turystów. Z wyjątkiem tego, że... jest coś urzekającego w włóczeniu się po starej budowli, słuchaniu ponurych opowieści z horrorów i chowaniu się przed każdym cieniem. Coś urzekającego i przerażającego jednocześnie sprawia, że serce bije szybciej. Nawet jeśli jesteś milion razy sceptykiem... Szczerze mówiąc, po tych wszystkich opowieściach aż mnie kusi, żeby obejrzeć film o tajemnicach. Dołącz do mojego makabrycznego maratonu filmowego, wybierając idealną dla siebie historię z naszej selekcji filmów o duchach.

Nic tak nie podnieca do życia jak opowieści o śmierci i duchach. Dam Ci więc radę - przy najbliższej okazji zwiedź budynki, w których podobno mieszkają duchy. Raczej nie znajdziecie tam duchów, ale na pewno miło połaskoczą was nerwy. Czy w Twoim mieście są jakieś budynki, które są nawiedzone? Opowiedz nam o nich!
Autor: Mira Kirova Omów artykuł
  • Porady dla podróżników
Powiedz znajomym: Subskrybuj magazyn:
  • Przeczytaj także
  • komentarze